Nigel przygląda się pocztówce przyniesionej przez Colina. Rozmowa schodzi na przerwy podczas pracy. Najpierw w wojsku, a później na budowie, lubił tę chwilę, gdy każdy na moment odkładał swoje zajęcie. Ktoś podawał kubki, ktoś przesuwał krzesło. Szczegóły różnych dni czasem mu się mieszają i nie próbuje na siłę ustalać kolejności. Jedna rzecz pozostaje prosta: dobrze było usiąść razem. Nigel poprawia notes na stoliku i uśmiecha się do pomysłu, że najważniejszym narzędziem podczas przerwy bywa czajnik.