Peter przyniósł do szpitala fotografię, a nie narzędzia. Widać na niej konia na biegunach, którego zrobił dla córki. Jedno ucho odchyla się na bok. Chciał je poprawić, ale córka oznajmiła, że koń nasłuchuje za rogiem. Od tej chwili prostowanie ucha byłoby obrazą. Peter gorzej pamięta duże meble, które wykonał, niż tę drobną decyzję. Odwraca zdjęcie w stronę krzesła dla gości. To jedyne zamówienie, mówi, przy którym klientka udoskonaliła projekt.