Na dłoni Dot leży duży guzik w kolorze bursztynu. Córka przyniosła puszkę do szpitala, sądząc, że znajdzie się w niej zapasowy guzik do swetra. Jest w niej prawie wszystko oprócz niego. Dot przypomina sobie zimowy płaszcz sąsiadki, dziecięcy kostium i dwa razy przerabianą sukienkę. Do jednego guzika nie potrafi przypisać żadnej historii. Mimo to go lubi. Odkłada go obok pozostałych, niczego nie wymyślając. Nie wszystko w kolekcji musi się tłumaczyć.